O TRENINGU – koniec – sygnał końca sesji

O TRENINGU – koniec – sygnał końca sesji

Trenujesz ze swoim psem i wkrada się chaos, zastanawiasz się skąd to pobudzenie, skąd to szczekanie i niedokładność psa? Przecież wszystko robisz dobrze!
 
Zacznę dzisiaj serię O TRENINGU od KOŃCA!
 
Psy lubią uporządkowane życie, ale też sesje treningowe zaplanowane od A do Z. 
Podobnie gdy idziesz do specjalisty, chcesz się czuć zaopiekowany i prowadzony za rękę, w tej przestrzeni, na której się nie znasz. A pies przecież nie zna Twoich zamiarów treningowych!
 
Psy lubią swojego rodzaju rutynę, lubią być informowane kiedy zaczynamy trening, a kiedy go kończymy
I właśnie do tego niezbędny nam będzie sygnał końca sesji.
 
Trening możemy podzielić sobie na kilka sesji, które trwają około 1:30 do 2:30 (tak, rozpiszę się bardziej technicznie na temat długości sesji w kolejnych wpisach).
Dlaczego tak krótko? Przecież trenujecie znacznie dłużej!
 
Przede wszystkim, aby jednak trening był zabawą!
Ty i Twój pies musicie umieć się skupić w 10000% na treningu, a nie na latających bocianach – jeśli Ty zaczynasz myśleć o niebieskich migdałach, to zdecydowanie trening jest za długi. 
Jeśli pies ma dość i wychodzi z sesji – zdecydowanie trening jest za długi.
 
I jakoś ten trening trzeba zacząć – czasami wymyślamy hasło: start, zaczynamy, robota, chodź, a na końcu mamy mniam, that’ll do, koniec.
 
Każdy sobie wymyśla co chce, byleby o tym pamiętał w przyszłości i w przypadku gdy nasz człowiek ma więcej psów, to zdecydowanie zalecamy te same hasła dla wszystkich psów🙂
 
Po co nam hasło koniec?
Chcemy, aby pies wiedział kiedy jest czas na pracę, a kiedy na odpoczynek
Są psy, które pracowałyby 24h i tak nazywane są przez swoich opiekunów, jednak z punktu widzenia użytkowości ras taki niewyspany pies, nie byłby dobrym kompanem do tropienia, stróżowania czy pasienia.
Zatem pies MUSI umieć wypoczywać i po słowie koniec zajmuje się sobą.
 
Byłoby idealnie…ale…
 
Ja zawsze wchodzę głębiej w emocje i zastanawiam się: 
CO CZUJE PIES GDY SŁYSZY SŁOWO KONIEC?
 
Mamy psy w treningu, które słysząc słowo KONIEEEEC wypowiedziane tak entuzjastycznym tonem, nigdy nie chcą skończyć i wręcz cieszą się na to hasło, bowiem to jedyne słowo wypowiedziane MIŁYM głosem przez opiekuna.
Staramy się wtedy, aby wszystkie hasła w treningu były dla psa miłe, a KONIEC wypowiedziany mało entuzjastycznym głosem. 
Są takie psy, którym hasło koniec zmieniliśmy na eeeend – właściciel, nawet jakby chciał, to nie wypowie tego słowa z fantazją:)
 
Zaczynamy sesję, pies robi siady, obrociki, mija półtorej minuty i sesja się kończy prawidłowo – pies słyszy KONIEC.
Słowo może dla psa mieć znaczenie neutralne, może też być karą.
 
Ale jak to karą?
Przecież kara to bicie, podduszanie i prądem go, prądem!
 
1. Dla psa koniec treningu –> KONIEC dobrych rzeczy, a zaczynają się nudne czyli kara negatywna w kwadracie wzmocnień opisywana jako P-. 
Pies może pomyśleć: robiłem dobrze, były chrupki, Pańcia zadowolona, a tu nagle KONIEC. Co jej się nie spodobało? Dlaczego odebrała mi przyjemność?
 
2. KONIEC złego doświadczenia jakim jest trening i wolność czyli zdejmujemy z psa PRESJĘ treningu i dajemy ULGĘ, w kwadracie wzmocnień to R- czyli wzmocnienie negatywne.
 
  • Pomyśl jaki jest kontrast pomiędzy sesją treningową a “wolnością”?
  • Jak można ten kontrast zmniejszyć?
  • Czy może być tak, że trening jest R+ i koniec jest R+ czyli wzmocnieniem pozytywnym?

Właśnie to przejście pomiędzy sesją a przerwą jest najczęściej zaniedbywane, nikt nie widzi nic złego w rozkładaniu pustych rąk, odwracaniu się od psa i zabierania smaczków.
 
Spójrzmy na to jeszcze raz – kształtujesz dotykanie nosem butelki, psu udaje się za trzecim razem, a Ty nie chcesz zepsuć sesji (i dobrze!) i krzyczysz KONIEC!
Pies: uff, w końcu wiem, że chodziło jej o to trykanie butelki, tryknę mocniej – będzie zadowolona – oooo, jak to koniec? Chyba, nie była zadowolona…co zrobić następnym razem, aby sesja trwała dłużej?
 
Spójrz na swojego psa? Widzisz jakieś emocje na koniec treningu?
Jeśli widzisz, że KONIEC to dla niego kara, zastanów się jak to możesz naprawić, jak zniwelować to uczucie.
 
  • Jakieś zbogacanie środowiska? 
  • Wspólne kopanie? 
  • Może pływanie? 
  • Więcej smaczków wysypanych na ziemię? 
  • Wyszukiwanie? 

Spróbuj zredukować tę różnicę między treningiem a przerwą – w tropieniu zaskakujemy psa naszą nagrodą na końcu i nieeee, nie jest to przeciąganie i podkręcanie psa na końcu śladu. Zawsze szukamy jak najspokojniejszego zakończenia zgodnego z naturalnymi zachowaniami wg łańcucha łowieckiego.
Ale nigdy nie dajemy psu odczuć, że znalezienie pozoranta to koniec fajnych rzeczy.
 
To przejście między treningiem, a końcem, buduj stopniowo i powoli. Patrz czego tak naprawdę pragnie pies, jakie ma emocje związane ze szkoleniem, a jakie z końcem zajęć.
 
KOŃCZ SUKCESEM – zawsze gdzieś to słyszeliście i stąd ciśniecie do końca, nawet gdy pies się myli i sesja nie sprawia mu przyjemności, 10 minut mija, pies nienawidzi już tego treningu, ale ciśniecie i nagle UDAŁO SIĘ i …  KONIEC. 
Weź sobie inną definicję kończenia sukcesem do głowy – skończ tak, abyście obydwoje czuli się szczęśliwi i zrelaksowani – trening to zabawa! 
Zdjęcie, które widzisz powyżej to Nela po zakończeniu nauki obrotów. 
Czyli powiedziałam koniec, zrobiłam fotki i od razu kilka sztuczek, które sprawiają jej przyjemność – u nas to SHAKE SANTA czyli Nela wchodzi od przodu między nogi i się “ciora” a potem stretching i przeszukanie czyli obmacanie całego ciała 🙂
 
BAW się treningiem, baw się z psem!
 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.