Nie widzę, cz. 2 – jak wprowadzić psa w świat ciemności

Nie widzę, cz. 2 – jak wprowadzić psa w świat ciemności

Zanim zabierzesz się do czytania tego postu, wróć do postu Nie widzę cz. 1.
A to z prozaicznego powodu.
Wiele rad i porad związanych z życiem, zwłaszcza na początku niewidzenia, związane jest ze stanem emocjonalnym obydwu stron.
Chociaż powiedziałabym, że z perspektywy czasu – stan emocjonalny człowieka jest najważniejszy.
 
Próbowałam przygotować się na to, że pewnego dnia Nela nie będzie widzieć. Myślałam, że jestem tak oświecona i tak wiele wiem, że aż popełniłam wpis: O CIEMNOŚCI.
 
Dzisiaj, z perspektywy czasu patrzę na niego z rozrzewnieniem – byłam wtedy pełna optymizmu i myślałam bardzo pozytywnie. Co w gruncie rzeczy na tamte realia bardzo pomagało. 
Wprowadziłam wiele nowych haseł, które pomagają nam w codziennym życiu, jednak jak tylko Nela straciła drugie oko – NIC, z nauczonych wcześniej umiejętności nie działało.
 
Zasada nr 1.
Wspieraj swojego psa dźwiękiem. 
Ogarnij się emocjonalnie, ponieważ pies czuje Twoje emocje i zaczyna się bać nie tylko nowej sytuacji, ale tego, że Ty wyjesz. Są chwile, kiedy pies zaczyna wchodzić w takie stany emocjonalne, które mogą Cię nie tylko zdziwić, ale też odebrać Ci nadzieję. I wtedy musisz walczyć. Ze sobą. 
Dotykaj, bądź, mów ciepłym głosem do swojego psa. Bądź ze swoim psem. Buduj pewność siebie psa poprzez Twój głos.

Zasada nr 2.
Weź urlop!
Nie zostawiaj swojego psa w nawet najprostszych sytuacjach. 
Bądź przy jedzeniu, wypróżnianiu, spaniu, przy przebudzeniu, wstawaniu, zejściu z kanapy, wejściu na łóżko etc.
Świeżo niewidome psy wchodzą niestety w system paniki i nie dają rady z zostawaniem, znajdujesz je po kilku sekundach Twojej nieuwagi w kącie – płaczące, wyjące i szczekające. Zdecydowanie to też nie czas na zostawianie psa na dłużej typu zakupy czy wyjście do pracy. 
To czas na akomodację mózgu do innego pojmowania świata. Pies w tym czasie musi przyzwyczaić się do większej intensywności dźwięków dochodzących z zewnętrznego świata – zaczyna odczuwać jeszcze bardziej drżenia, podmuchy przejeżdżąjących samochodów czy moc dźwięków. 
 
Zasada nr 3.
Gdy masz chwilę słabości, nie bądź na siebie zły. To na 1000% będzie się zdarzać! 
Jesteś człowiekiem i będziesz analizować dlaczego tak się stało, dlaczego Tobie i jak mogłeś temu zapobiec.
Nie mogłeś. Nawet jak mogłeś – to już po wszystkim.
Trzeba iść dalej i zaakceptować wszystko co się zdarzyło, diagnozy i leczenie każdego lekarza spotkanego po drodze. Zrobiłeś dla swojego psa wszystko co mogłeś. Koniec. Kropka.

Jak potrzebujesz ryczeć – RYCZ. Ale nie przy psie -> wróć do zasady nr 1!
 
Po wprowadzaniu najważniejszych zasad w pierwszych dniach/tygodniach bez oczu, ogarnij swoim mózgiem miejsce, w którym mieszkasz, gdzie chodzisz na spacery i jakie przyzwyczajenia miał do tej pory pies. 
U nas największym dramatem Neli było… niemożliwość znalezienia krzaków, w których można schować się na qpę. 
To królowa, która nigdy nie załatwiła się na chodniku, asfalcie, drodze. A teraz nie mogła znaleźć krzaków.
Wprowadź sobie kilka nowych wytycznych domowego życia, a będzie Wam znacznie łatwiej.
 
1. Nowe hasła na wejście na SCHODY: UP i zejście ze schodów: DOWN, których używam dokładnie bezpośrednio przed schodami. 
Tu najważniejsze jest, żebyś zauważył dokładną budowę schodów – w naszym domu okazało się, że jeśli Nela źle wyceluje w schody, to spadnie na sam dół – dzisiaj mamy postawione tam kwiaty, zatem nie da się wejść “obok schodów”. 

Jednym z naszych przypadków współpracy psów było zablokowanie Neli dwukrotnie przez Bry, aby nie spadła – on po prostu ją zepchnął w kierunku bezpiecznej części.

Jeśli mieszkasz w domu możesz też wyłożyć schody wykładziną dywanową

Na klatce schodowej (pewnie tego nie zauważyłeś :)) jest dziura pod zewnętrzną krawędzią schodów i tam może wpaść łapa, dlatego zawsze pilnuję, aby Nela szła od strony ściany. 
W przypadku schodów kręconych – zawsze pies idzie do strony bezpiecznej, czyli ściany. Zdarzyły nam się też schody ażurowe i tam Nelę znosiłam i wnosiłam – tu musisz bardziej skupić się nad pytaniami jakie zadajesz przed wyjazdem do hotelu czy agroturystyki. Najlepiej, prosić wtedy o pokoje na dole, bez  konieczności wchodzenia na piętro.
 
2. Nowe hasła typu UP, DOWN – zawsze mów takim samym głosem – spokojnym, niepodniesionym.
Wprowadziłam też TUTURUTU – co oznacza, tu jestem  – idź za moim głosem.
FOOD i dotknięcie palcem nosa i wtedy podaję jedzenie.
UWAŻAJ – generalnie niewiele to znaczy, zatem dorzuciłam KREWĘŻNIK na wejście NA i KERB na zejście z krawężnika. Zmieniłam system chodzenia po osiedlu – staram się nie używać schodów, wchodzę po trawnikach i patrzę gdzie są zjazdy dla niepełnosprawnych, żeby się nie potknęła.
Mamy też hasło: POWOLI, STÓJ, CZEKAJ, ZOSTAW i CHODŹ – wypracowane wcześniej – jednak nie działają one od razu po operacji – pies ich w ogóle nie słyszy i nie wie o co chodzi.
 
3. ZAWSZE miej psa na krótkiej smyczy przypiętej do obroży. Nela chodziła z krótką smyczą, około 20 cm (może być krótsza) – dawało jej to poczucie bezpieczeństwa. 
4. Ciekawostką jest to, że Nela czuła wzrok ludzi, którzy się w nią wpatrywali i pytali mnie: ona nie ma oczu? ooo, nie ma oczu? to jak ona widzi? Wtedy bierzesz oddech…lub zabijasz wzrokiem bazyliszka.
Ja w tej sytuacji kupowałam jej obroże z wielkimi kwiatami – kwiat przyciągał wzrok gapiów i nie zauważali “braku oczu”.
5. Dogadaj się ze swoim weterynarzem, żeby wyznaczył Ci godziny wizyt. Przez pierwszy miesiąc Nela przechodziła mnóstwo zabiegów i była dotykana przez różnych ludzi. Naucz psa dźwięków u weterynarza od nowa. Dr Bocheńska zanim zastosowałyśmy falę uderzeniową – najpierw odwrażliwiała ją na dźwięk – i myślę, że niewielu weterynarzy zauważy taką potrzebę. 
Wtedy od tego jesteś TY. 
ZAWSZE WALCZ O KOMFORT TWOJEGO PSA!
 
6. Jeżeli masz więcej psów, zwracaj uwagę na to jak się zachowują w stosunku do niewidomego psa. Bry pokazywał wszystko co działo się z Nelą – jeszcze nie było widocznej opuchlizny, a on już tuptał i pokazywał jej głowę. Podobnie było z atakami jaskry – zanim cokolwiek nastąpiło, ja już wiedziałam, że coś będzie się dziać. Wtedy musisz mieć wyrozumiałego weterynarza, który nie uzna Cię za wariata z omamami, a zacznie sprawdzać miejsca, które pokazywał drugi pies.
 
7. Możesz wprowadzić dywaniki! Wiem, że niektórzy nienawidzą dywaników, jednak to idealny sposób na wytyczenie bezpiecznej drogi w domu. My mamy dywanik pod miską z jedzeniem i w miejscu stania psa podczas jedzenia. Mamy też dywany przed łóżkiem i kanapą, aby łatwiej było wskoczyć i zeskoczyć.
 
8. Naucz się porządku.
To pierwsza rzecz, która powinna zapanować w Twoim domu. Może u nas nie jest idealnie i Nela jakoś sobie radzi, ale każde inaczej odstawione krzesło, położona torebka czy zakupy, to potknięcie się psa. W ogródku pamiętaj o zabezpieczeniu oczek wodnych i przewodów. Tu też dbaj o to, żeby kosz na śmieci stał zawsze w tym samym miejscu, a taczka odstawiona była daleko od toru chodzenia psa. U nas ciekawostką było też parkowanie samochodów, musieliśmy nauczyć się parkować w takich samych odległościach i w tych samych miejscach.
9. Do domowego zacisza możesz dodać zapach. Zwłaszcza na początku. Najpierw wdrukowywałam Neli zapach lawendy/wanilii i potem ten sam zapach był na dywaniku pod jedzeniem i na głównych traktach, po których chodziła. Z biegiem czasu nie było nam to potrzebne.
 
10. Na spacerach noś przy sobie różne grzechotki – kocie czy dziecięce. Niech po prostu grzechocze i niech pies słyszy, że jesteś w pobliżu. Możesz też mówić ciągle do psa – ja mało mówię, na spacerach, jednak musiałam się nauczyć, czegoś, czego kiedyś się oduczałam – teraz idę i gadam 🙂
11. Węch. Na pewno usłyszycie, że przecież pies skompensuje sobie tą niepełnosprawność zmysłem węchu. Owszem tak, ale jeśli dobrze znasz się na teorii zapachu, wiesz, że na zapach wpływają prądy konwekcyjne, ukształtowanie terenu czy siła i kierunek wiatru. Gdy idziesz na spacer i wieje silny wiatr – zapnij psa na smycz. Pies owszem pójdzie za zapachem – ale tym silniejszym i nagle widzisz, że Twój pies idzie Z WIATREM i na pewno Cię nie znajdzie. Ja wprowadziłam dźwięki jako podstawę porozumiewania się z Nelą – niestety teoria zapachu mocno nam utrudniała komunikację.

12. Prowadź psa na smyczy – zwłaszcza w początkowej fazie – smycz jest zapewnieniem BEZPIECZEŃSTWA dla Twojego psa. I nie dowiesz się tego dopóki nie będziesz mieć niewidomego psa. Gdy zapinam Nelę na smycz widać jak ciało jej się rozluźnia, ponieważ ja przejęłam kontrolę. Tu też ważne jest, abyś ZAWSZE dbał o bezpieczeństwo Twojego psa. Nie pozwalaj innym psom zbliżać się do Was czy innym ludziom z zaskoczenia gdy jesteście na smyczy. Jeśli widzisz psa w pobliżu – nazwij to. Ja mówię Neli: idzie pies, idzie człowiek, rower, biegacz etc.

13. Zabierając psa na spacer w początkowej fazie, idź z nim w miejsca gdzie jest spokojnie, nie spotkasz zbyt wielu ludzi czy psów i korzystaj z dróg, które są SZEROKIE. Ja zawsze chodziłam ścieżkami zwierząt czy przez  las – teraz chodzę szerokimi szlakami:)

14. Lęk.
Tak pojawią się symptomy strachu i paniki. Z psa mocno niezależnego – Nela boi się pojedynczych ludzi i ich dźwięków w lesie. Tak! Ma zachowania agresywne. Jednak zdarzyło nam się to raz, gdy nie zauważyłam grzybiarza, który wyciągnął rączki, aby przywitać pieska. (Grzybiarz rączki nadal posiada w pełni sprawne:)) 
Na pewno szybciej wiem o dzikach, ludziach i psa niż wcześniej. I psy, które wcześniej znała są ok, nowe są bardzo nie ok.

15. Zaburzona komunikacja.
Musisz pamiętać, że niewidomy pies jest postrzegany przez inne psy jako niekulturalny, wręcz niegrzeczny. Nie reaguje na podniesienie wargi, reaguje dopiero na dźwięk warkotu – często to już raczej późno. Ale wtedy też dowiesz się, jak ważna jest komunikacja zapachowa – że zanim będzie warkot, pies wydaje z siebie zapach, który dobrze zinterpretowany jest w stanie zapobiec warkotowi. I tak na początku mieliśmy z Florką, która nie rozumiała, dlaczego Nela wchodzi z nią z impetem, albo “wpatruje się” i idzie z głową w dół. 

16. Nie zaniedbuj.
Staraj się prowadzić te same spacery czy zabawy jak wcześniej. Oczywiście nie ma już rzucania dummika czy zabawki do morza, ale jest poszukiwanie przedmiotów, albo nasłuchiwanie “gdzie to upadło”. Wzbogacaj świat niewidomego psa dźwiękami i zapachem – niekoniecznie musi być to poszukiwanie jedzenia. Szukaj zabawek, piłek, swoich przedmiotów – przy okazji zobaczysz jak pies pracuje nosem w różnych warunkach pogodowych.



A teraz kilka filmików, które mam nadzieję, że Wam się przydadzą zwłaszcza na początku Waszej pracy z niewidomym psem.
SPRAWDZANIE CZY JESZCZE NELA WIDZI
BÓL
WCHODZENIE I SCHODZENIE ZE SCHODÓW DZIEŃ PO OPERACJI
FOOD MARKER SŁOWNY
DŹWIĘK, ZAPACH, TARGET

DŹWIĘK TUTURUTU
SPACER 3 DNI PO OPERACJI + DŹWIĘK
NIEWIDOMY PIES I SILNY WIATR
ZAPAMIĘTYWANIE LUDZI

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.