Mity i kity #2: Nie dotykaj psa, bo wzmocnisz mu lęk!!!

Mity i kity #2: Nie dotykaj psa, bo wzmocnisz mu lęk!!!

Byłeś kiedyś w sytuacji, gdy zgubiłeś się w lesie? 
W nieznanym mieście? 
Byłeś pierwszy raz na koncercie? 
Celnik mówił do Ciebie w nieznanym języku?
Czy lepiej się czułeś gdy ktoś Ci na spokojnie pomógł czy gdy musiałeś sam rozwikłać ten problem? Czy w przyszłości radziłeś sobie emocjonalnie lepiej z sytuacjami, w których ktoś Ci wcześniej pomógł?
 
Wyobraź sobie, że utknąłeś na urwisku, trzymasz się jedną ręką gałęzi i wołasz o pomoc.
Heeelp!

  • Przybywa pierwsza osoba: lamentuje, olaboga, zaraz spadniesz, ojojojoj, jak Ty to zrobiłeś??? 
  • Jak tu Ci pomóc, ojoj i wpada w płacz – czy Tobie to pomaga? Jak się wtedy czujesz?
  • Pojawia się kolejna osoba – stoi nad Tobą, spogląda i czeka aż się uspokoisz – jak się uspokoisz, to Cię wciągnę – słyszysz.
  • I pojawia się trzecia osoba, która wspiera Cię i mówi: ok, jestem tu, wezwałem pomoc, teraz w skrócie plan jest taki: ja podaję Ci rękę, a Ty podciągasz się i jesteś uratowany.

Prawdopodobnie chcesz spotkać osobę nr 3 – opanowaną, wspierającą, planującą Twój ratunek i przede wszystkim spokojną
Czujesz wtedy podobne emocje – mimo, że znajdujesz się w trudym położeniu, jest WSPARCIE. Ktoś trzyma Cię za ramię i jest z Tobą – nie lamentuje, ale też nie opuszcza Cię w trudnych chwilach.

A teraz wyobraź sobie psa. 
Psa, który boi się wystrzałów, fajerwerków, burzy, głośnych ciężarówek. 
Czy będąc psem chcesz mieć wsparcie człowieka? 
Człowieka płaczka? 
Czy człowieka – poradź sobie sam?

LĘK to emocja. 
Emocje są, po prostu są. Nie ma złych czy dobrych emocji. 
Czy radość czy złość, czy lęk – te emocje są. 
My ludzie możemy poprzez pracę nad sobą te stany identyfikować, ale jak możemy pomóc psu?

Jedną z mitycznych opowieści jest: nie dotykaj psa, gdy się boi, bo wzmacniasz mu ten lęk.
Jeśli bierzemy pod uwagę fakt, że Stanley Coren określił emocje psów na poziomie rozwoju emocjonalnego dwulatków – to co byśmy powiedzieli gdyby mama dwulatka obawiającego się burzy zostawiła go w ciemnym pokoju, samego, bez miłości rodzicielskiej, bez swojej obecności?

Dobra mama? Zła mama? 
Czy dziecko będzie się bało burzy w przyszłości czy będzie wypierać ten lęk, który pojawi się w innych dziedzinach i na innych płaszczyznach?
Czy dziecko będzie zwracało się o pomoc do swojej mamy w przyszłości? 
Czy będzie czuło, że może na nią liczyć? 
Czy ma sobie poradzić samo?

Wspieranie psa w trudnej sytuacji to przede wszystkim próba zabrania go z tej sytuacji, jeśli nam się nie udaje, to zmniejszenie natężenia danego dźwięku, który wywołuje lęk. A jeśli to w ogóle niemożliwe – to PO PROSTU BĄDŹ!
Wsparcie to też luźne siedzenie obok siebie i głębokie oddychanie przy swoim psie. 
To przekazywanie spokoju swojemu psu, ponieważ Ty będziesz poddenerwowany, pies też będzie.

Zachowania psa wynikają ze stanu emocjonalnego w jakim się znajduje. 
Możemy wzmocnić zachowanie, ale nie emocje. 
Jeśli dane zachowanie już się pojawiło, to szukamy z czego wyniknęło, czym takie zachowanie zostało wywołane. 
I pracujemy nad przyczyną, nie nad rezultatem. 
Emocje są odruchowymi reakcjami, które nie podlegają warunkowaniu instrumentalnemu. 
Nie możesz ukarać czy nagrodzić emocji. 
Ach Ty niegrzeczna emocjo!

Pies, który czegoś się obawia może wybrać jedną z trzech strategii radzenia sobie
  • ucieczka, 
  • zastygnięcie 
  • lub walka. 

Jeśli ucieknie od tej “straaasznej rzeczy”, poczuje ULGĘ, która będzie dla niego nagrodą – uciekam od ZŁA – odwracam się – nie ma tego ZŁA – jestem uratowany – UFF!

Wtedy ZACHOWANIE zostaje wzmocnione.

Gdy pies uzna, że należy postawić na użycie strategii związanej z walką i agresywnie ‘odepchnie zło’ i ta strategia ZADZIAŁA, to zachowanie wzmocni się, ponieważ pies uzyskał to czego chciał.
Ulgi – ufff – związanej z odejściem zła na bezpieczną odległość.
Znowu pojawia nam się warunkowanie instrumentalne.

Zatem już od szczeniaka ucz psa, że z trudnej sytuacji może odejść – nie musi w niej przebywać. Jeśli boi się jakiegoś psa – pozwól mu się oddalić. 
Gdy zmusisz go do zostania w tej sytuacji – on sobie poradzi. 
Ale nie tak jakbyś sobie tego życzył.

Jeśli zmusisz psa do pozostania w sytuacji, z którą nie daje sobie rady i nabudowujesz lęk, w końcu zareeguje ucieczką w panice lub wejściem w zachowanie agresywne – i wtedy tylko usłyszysz od psa: aha – to było super wyjście z tej sytuacji, muszę to zrobić kolejnym razem!

Zatem weź sobie do serca kilka zasad:
  • Nie obawiaj się zapewnić psa, że nic mu się nie stanie w niekomfortowej dla niego sytuacji
  • Daj dużo zrozumienia i miłości psu, który do Ciebie przychodzi gdy się boi
  • Pozwól psu na WYBÓR – pozwól mu odejść z sytuacji, która go przerasta, nie zmuszaj go do interakcji ze strasznym koszem na śmieci – pozwól obserwować i ewentualnie podejdź wtedy kiedy pies dokona takiego wyboru, zawsze na jego warunkach
  • Jak sąsiedzi imprezują, a Twój pies okazuje niepokój, nie obawiaj się podejść do niego, usiąść razem, dotknąć i pobyć razem
  • Nie zalewaj psa jego ‘strachami’ – zawsze wyobraź sobie swoje najgorsze strachy (lot samolotem, myszy czy pająki) i fakt, że wsadzam Cię na siłę do tego samolotu i mówię: będzie dobrze, baw się dobrze, zobaczysz, będzie super! Albo chodź do tej beczki z pająkami – mówię Ci są super! 
  • Nie ignoruj psa, który szuka Twojego wsparcia – bądź po ręką i powinieneś być dumny z tego, że zwraca się do Ciebie jako pierwszego po pomoc
  • Nie oceniaj ludzi, którzy zabierają swojego psa od potencjalnego zagrożenia – każdy pies jest inny i każdemu potrzebna jest innego rodzaju pomoc

I oczywiście wprowadzaj powoli plan odwrażliwiania i przeciwarunkowania strachów swojego psa 🙂

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.